14 lutego 2017

FF Darów Anioła: Alec Lightwood – Wyznanie

 
 Alec nie mógł już dłużej czekać. Świadomość, że przed paroma godzinami odważył się pocałować Magnusa na oczach wszystkich w Sali Anioła, sprawiła, że dodało mu to większej pewności siebie. Chciał wyznać Czarownikowi swoje uczucia – powiedzieć, jak bardzo zależy mu na ich związku.
Idąc do mieszkania Bane’a, Lightwood miał wrażenie, że nogi odmawiały mu posłuszeństwa. Cały drżał i panikował, ale pomimo tego szedł dalej. Nim zrobię coś głupiego i nie wrócę do Instytutu! Był Nocnym Łowcą, codziennie narażał życie, ale jeszcze nigdy nie czuł się tak zdezorientowany jak w dniu, kiedy poznał Magnusa. Nie bał się demonów, a tak trudno mu wyznać, co czuł…
Myślał, że panował nad wszystkim, ale był jednak w błędzie. Zaangażował się tak bardzo w związek z Magnusem, że ni stąd ni zowąd uzmysłowił sobie, że zakochał się w Czarowniku. Fałszywa miłość do Jace’a ulotniła się niczym poranna mgła, a za to w jego umyśle zagnieździł się on, Wysoki Czarownik Brooklynu.
Kiedy zjawił się na miejscu, wziął głęboki wdech. Wszystko będzie dobrze, powiedział do siebie Alec, masz tylko wyznać Magnusowi swoje uczucia. Nie musiał pukać, miał klucz, więc mógł bez problemu wejść do apartamentu Czarownika. Otworzył drzwi, po czym cicho wszedł do środka. Mieszkanie tonęło w ciemnościach, ale potrafił dostrzec zarys mebli w pomieszczeniu. Lightwood zdziwił się, że Bane nic nie zmienił, odkąd był tutaj po raz ostatni. Zauważył te same meble z czasów wiktoriańskich.
Po chwili dostrzegł światło dochodzące z salonu – był to ogień, który płonął w kominku. Nieopodal na kanapie siedział Magnus, trzymający w prawej dłoni kieliszek z drinkiem. Serce Aleca przyspieszyło, kiedy zdał sobie sprawę, że Czarownik dostrzegł jego obecność. Od razu poczuł, jak jego policzki zaczęły płonąć żywym ogniem. Dziękuję ci, matko, za bladą cerę, skarcił ją w myślach Nefilim. A do tego jego dłonie były spocone, więc szybko skrzyżował je za plecami.
  Miło cię widzieć, Alexandrze – uśmiechnął się Magnus, kładąc koktajl na stolik, który stał obok kanapy. Nocny Łowca przełknął głośno ślinę. – Co cię do mnie sprowadza?
– Pocałowałem cię – wypalił Lightwood, przez co na twarzy Czarownika pojawiło się lekkie zdezorientowanie. – Pocałowałem cię na oczach wszystkich.
– Wiem… i prawdę mówiąc zaskoczyłeś mnie – rzekł spokojnie Bane. – Naprawdę jestem z ciebie dumny, że odważyłeś się w końcu ujawnić. Choć zastanawiam się, co dalej?
– Właśnie... dlatego przyszedłem – wymamrotał Alec, po czym przełknął głośno ślinę. – Pocałowałem cię, bo… nie chcę dłużej ukrywać naszego związku.
– Związku? Uważasz naszą… relację za związek?
– A ty tak nie uważasz?
– Ja zadałem pytanie pierwszy – uśmiechnął się Magnus, na co Alec odwzajemnił gest.
Po chwili Lightwood zdał sobie sprawę, że cały czas stał. Usiadł więc na kanapie, patrząc Czarownikowi prosto w oczy.
– Wiem, że bardzo mi na tobie zależy i… – urwał Alec. Poczuł gulę w gardle i nie mógł wypowiedzieć żadnego słowa. Po prostu to powiedz! – Kocham cię, Magnusie – wyznał, na co Bane uśmiechnął się do niego szeroko.
– Skąd wiesz, że to miłość, Alexandrze?
Nocny Łowca zaśmiał się pod nosem, po czym mimowolnie przysunął się do Magnusa i złapał go za rękę.
– A skąd wiesz, że właśnie cię dotykam?
– Czuję to – powiedział Magnus. Dopiero po chwili Czarownik zrozumiał sens wypowiedzianych przez siebie słów.
– No właśnie… Czuję to.
Alec przysunął się jeszcze bliżej Bane’a. Poczuł, jak temperatura w pokoju przekraczała ze sto stopni, więc zdjął z siebie kurtkę i rzucił ją na ziemię.
Potem pochylił się w stronę Magnusa i pocałował go czule.
___
To dla Ciebie Corteen, groszku pachnący :*:* Wiem, jak bardzo kochasz Alexandra... Zapewne tak samo, jak ja kocham Magnusa xD Mam nadzieję, że post Ci się spodobał, bo prawdę mówiąc trudno mi się pisało oczami Aleca - jest taki delikatny i niewinny.

             *Happy Valentine's Day* <3 <3 <3

11 komentarzy:

  1. moze ja zaczne to ogladac? kiedys? ten Magnus to musi miec ciekawy charakterek, tak dziwnie prowadzil rozmowe :P no i sam fkt, ze jeden tp lowca, a drugi to pol aniol, pol czlowiek (jak mniemam)... :D napisalas "pytales pytanie" zamiast "zadales pytanie" :p pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, polecam do obejrzenia serialu "Shadowhunters" :D A, zaiste, Magnus jest bardzo interesującą postacią, moją ulubioną, heh. I prawdę mówiąc aktor Harry Shum Jr w serialu odzwierciedla wszystkie moje wyobrażenia, co do Magnusa. A w drugim sezonie wręcz jest idealny, heh xD
      Alec to Nocny Łowca, Nefilim, czyli pół człowiek, pół anioł - to ta sama osóbka ;) Natomiast Magnus jest Czarownikiem, pół człowiekiem, pół demonem, Podziemnym. I obaj żyją w dwóch różnych światach :)

      I dzięki za wyłapanie błędu, poprawiłam ;)
      Dziękuję ślicznie za komentarz :*

      Usuń
    2. ooo, to jeszcze lepiej :D:D moze zaczne ogladac. ale pojecia nie mam, kiedy :DD

      Usuń
    3. już po obejrzeniu siedmiu rozdziałow zupełnie inaczej patrzę na te minaiturkę :D czekam, aż dojdę do odcinka dwunastego w pierwszym sezonie o wdzięcznym tytule Malec :D:D
      Choć ja uwielbiam Clary i Jace'a xD

      Usuń
    4. O tak, odcinek "Malec" :* <3 Tak, mam nadzieję, że Ci się spodoba, bo to jeden z moich ulubionych odcinków, heh xD
      No proszę, fanka Clace^^ Choć nie chcę za bardzo spojlerować, to muszę powiedzieć, że bardzo zaskoczy Cię fakt, który zobaczysz w jedenastym odcinku ;) ;p

      Usuń
  2. Alec jest takich słodziachny. Zdezorientowany nieco tym wszystkim, taki trochę niewinny, moim zdaniem, ale całkowicie słodziachny. I tylko szkoda, że woli grać w drugiej drużynie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak, Alec jest taki niewinny i delikatny... związek z Magnusem jest dla niego świeże i dlatego teraz bardzo się tym wszystkim przejmuje, a przez to wydaje nam się słodki... najbardziej wtedy, gdy się cały czerwieni na policzkach, heh xD

      Dziękuję ślicznie za komentarz :*

      Usuń
  3. Dzień dobry.
    Ech, jestem świeżo po nowym odcinku serialu (delicje... jeszcze ten zwiastun kolejnego) i przeczytania nowego fragmentu z jakiejś tam książki, już się gubię, heh.
    Pamitam nawet swoje uczucia po tym pocałunku w Sali Anioła... Sama się szczerzyłam do książki jak głupia i jednocześnie strasznie stresowałam, bo nie wiedziałam, jak zareagują rodzice Aleca i w ogóle, a komentarz Mai wygrał życie.
    Przypomniał mi się cytat z Kronik Bane'a dotyczący tego, że szczerość i poczucie bycia niewystarczająco dobrym to dwie cechy Aleca, które boleśnie się ze sobą zderzają.
    Fałszywa miłość do Jace;a... U mnie w pytaniach i odpowiedziach, tak się składa, że coś o tym napomknęłam i zobaczysz, co myślę o takich określeniach.XD
    Uważałam zawsze wątek z kluczem za totalnie słodki. Jak Magnus mówił, że od czasów Etty nie było nikogo, kto chciałby z nim coś dzielić, być tak blisko...
    I w ogóle się sentymentalnie zrobiło... Pamiętam wszystkie konwersacje, gdy Magnus po wymijających słowach Aleca rzucał: Wszystkich przyjaciół tak traktujesz? Taaa, przyjaciół...
    My wszyscy to czujemy... Och, czekam na pierwsze miłosne wyznanie w serialu jeszcze bardziej.
    I och, och, groszku pachnący, dopiero teraz zauważyłam... Dziękuję, to strasznie miłe. :) Hah, zauważyłam. Tak jak mnie pisałoby się chyba dziwnie z perspektywy Magnusa, bo jesteśmy zupełnie różni.
    Szczęśliwych Walentynek, dużo miłości, weny, zdrowia, komentatorów. Czego tam sobie, groszku, życzysz,
    mendoid Corteen

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja, przyznaję się, kiedy przeczytałam o tym pocałunku w Sali Anioła, aż musiałam się wrócić i przeczytać raz jeszcze... i jeszcze raz, aby uwierzyć, że Alec zdołał pocałować Magnusa przy wszystkich :)
      Oj, tak... wątek z kluczem jest słodki, co mi też przypomina pierwsze początki, jak Magnus pragnął, aby Alec czuł się swobodnie w jego domu - żeby nie czuł się gościem - po prostu, Magnus czuł potrzebę, by Alec był zawsze obok niego... To takie słodziachne, heh :D
      I tak, ja też czekam w serialu na miłosne wyznanie Maleca... Choć teraz naprawdę serial się rozkręca i robi się niebezpiecznie, a końcówka siódmego odcinka wręcz mnie zaskoczyła, gdy pojawił się Anioł... :)

      Należy ci się, groszku :*:*
      Dziękuję Ci ślicznie za komentarz :*:*

      Usuń
  4. Bardzo podobał mi się sposób zobrazowania przez Alexandra swojego uczucia do Mangusa. ;)

    Pozdrawiam i przepraszam,że jak zwykle jestem spóźniona -.-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się podobało :)
      Dziękuje ślicznie za komentarz :*

      Usuń

Obserwatorzy